- Sądzę że jest to nienawiść


„— Sądzę, że jest to nienawiść granicząca z szaleństwem.
— Nienawiść do kogo Znów zawahałeś się, książę... Zechciej mieć na uwadze, że jeżeli masz zamiar w podobny sposób opowiadać o tym, co się dzieje, zamiast pytać ciebie o to, poślę
do Paryża któregoś z moich gońców. Zużyje godzinę na jazdę w jedną stronę, następną na zdobycie wiadomości i wreszcie godzinę na powrotną dregę. Czyli nie miną trzy zaledwie godziny, a ten człowiek wróci i szczerze, bez ukrywania, jak goniec u Homera, opowie mi o wszystkich wydarzeniach.
Pan de DreuxBreze zbliżył się z uśmiechem na twarzy.
— Ależ, Wasza Królewska Mość, cóż królowę może obchodzić nienawiść ludu To przecież nie dotyczy Waszej Królewskiej Mości. Lud może nienawidzić wszystkich prócz swej królowej.
Królowa nawet nie zwróciła uwagi na to pochlebstwo.
— A więc, niech mi książę opowie, jak te sprawy wyglądają...
— A więc wyglądają tak, Wasza Królewska Mość, że lud kieruje się nienawiścią.
— Nienawiścią do mnie
— Do wszystkiego, co sprawuje nad nim władzę.
— Tak, to prawda! Zdaję sobie z tego sprawę! — przyznała królowa.
— Jestem żołnierzem, Wasza Królewska Mość.
— Więc też mów jak przystało żołnierzowi. Co należy czynić
— Nic, Wasza Królewska Mość.“(5)

<<<< Karol zamiast odpowiedzi | Gospodyni Marata byłaby >>>>